poniedziałek, 29 grudnia 2014

Wstaję rano z łóżka zastanawiając się czy już przyszedł. Mój list. List z Hogwartu. Zbiegam na dół a moje włosy do ramion podskakują wesoło. Tata patrzy na mnie i się uśmiecha pokazując kopertę. Podbiegam i chwytam list z napisem:
Kate Grey
Anglia
Londyn
ul. High Street
pokój naprzeciwko schodów
1 piętro
Patrzę na rodziców i szczęście mnie rozpiera przyszedł mój list. List z Hogwartu.

                                                       2 TYGODNIE PÓŹNIEJ

Żegnam się z rodzicami i wsiadam do pociągu. Szukam wolnego miejsca ale żadnego nie mogę znaleźć. Mijam raz po raz rozbawione paczki przyjaciół z wyższych klas. przechodząc obok jednego zmamieram z zachwytu. To Harry Potter. HARRY POTTER. Na brodę Merlina! Bardzo chciałabym się dosiąść ale widzę z nim jakiegoś rudego chłopaka, idę więc dalej i znajduję przedział z jedną osobą. Wchodzę i przedstawiam się blondynce ubranej prawie tak samo jak ja:
-Hej nazywam się Kate, mogę się dosiąść?
-Jasne - mówi chociaż widać, że się denerwuje.- Jestem Mavis.
Siadam i wyciągam małego kota z mojej czarnej dużej torebki. Dziewczyna patrzy z zainteresowaniem na mnie i po jakimś czasie pyta się:
-Jesteś rockmenką?
Trochę mnie to bawi jestem jeszcze za młoda, aby to stwierdzić.
-Lubię rock, glany i czerń. Coś takiego we mnie siedzi - stwierdzam. - A ty?
Właśnie chciała coś powiedzie, gdy wchodzi chłopak z pięknymi niebieskimi oczami, a za nim dziewczyna z śnieżnobiałymi włosami. Chłopak zaczyna:
-Hej nazywam się Jack, a to moja siostra Elsa. Nie ma już miejsc chodzimy od 15 minut i wszystko przepełnione możemy się dosiąść?
-Nie ma sprawy - odpowiadam natychmiast. - Jestem Kate, a to Mavis.
- Hej - rzuca onieśmielona przybyciem chłopaka.
Wszyscy siadają, a ja proszę o skończenie wypowiedzi Mavis.
-Ja jestem rockmenką.
                                                        4 lata później

Macham przez okno i opadam ciężko na siedzienie. Uśmiecham się w myślach to czwarty rok. Patrzę na moich przyjaciół po kolei, wszyscy jesteśmy Gryfonami. Elsa od kiedy pamiętam chodzi w miętowych ciuchach i martensach,a Jack (jej brat) jest zabójczo przystojny i chodzi w niebieskich bluzach, brązowych spodniach i vansach. Obydwoje prócz magii władają śniegiem, lodem, zimą. Niezmienili się za bardzo przez wakacje. Mavis moja ukochana przyjaciółka, urocza blondynka, kochająca rock, nosząca glany i czarne ubrania rodem z niezgodnej. Ma piękne zielone oczy i dość surową twarz którą uwielbiam. Oby dwie jesteśmy dość niskie. Ja się nie wyróżniam. Długie brązowe i zielone oczy czynią mnie dziewczyną za którą ogląda się trochę chłopaków. Myślę, że to będzie dobry rok.


***
Teraz trochę pogderam :). Dziękuję wszystkim bardzo za odwiedzenie mojego bloga dopiero zaczynam i mam nadzieję że się podobało. Jak wyłapiecie jakieś błędy śmiało piszcie dzięki.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz